automat kebab

Ciepły kebab z automatu. Stworzyli go Polacy – przeżywa oblężenie

Opublikowano: 23 listopada 2017

Automat z kebabami – najprawdopodobniej pierwsze tego typu urządzenie na świecie – stworzyli studenci Politechniki Warszawskiej. Maszyna przeżywa prawdziwe oblężenie, a jej twórca zapowiada, że na tym nie koniec.

Politechnika Warszawska może pochwalić się wynalazkiem, który niechybnie zakończy problem głodu wśród studentów. Kilka dni temu stanął tam bowiem automat, w którym można kupić świeżego, gorącego kebaba.

Cały projekt o treściwej nazwie Kebs&GO! koordynuje Szymon Skrzypiec.

Jak tłumaczy w rozmowie z metrowarszawa.pl, wszystko zaczęło się od wieczornego siedzenia na wydziale w większej grupie. Bufet był nieczynny, wybierano zatem delegata, który miał udać się po pożywienie – niestety przybywało zwykle już zimne. Wtedy zaświtała idea automat z ciepłym, tanim i smacznym jedzeniem. Padło na kebab, który – jak tłumaczy Skrzypiec – jest bezsprzecznie najpopularniejszym posiłkiem dla studentów.

Prace projektowe zajęły dwa lata, były finansowane wyłącznie ze środków własnych. Automat stanął niedawno w budynku Politechniki i… teraz pracuje bez przerwy.

Jak działa automat? Kebaby są dwa razy dziennie przygotowywane w stacjonarnej restauracji. W urządzeniu są przechowywane w warunkach chłodniczych, a w momencie zakupu specjalnie opracowany system grzania sprawia, że klient dostaje kebaba “gorącego i chrupiącego”. Skrzypiec zastrzega, że jest “jak z grilla” i nijak się ma do kanapek na stacjach benzynowych.

Kanapka kosztuje 10 zł, a twórcy automatu zapowiadają, że to nie koniec. Zdradzają, że projektem już zainteresowały się “największe firmy”.

Więcej: metrowarszawa.gazeta.pl

Udostępnij ten post:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Powiązane treści
Nowe artykuły
Intensywny tryb życia, pośpiech i różnorodność miejsc, w jak...
Wstęp do tematu leczenia depresji i zaburzeń lękowych oraz w...
Rozważając implanty zębowe, pamiętaj, że to nie tylko koszto...