Monako – raj dla bogaczy i turystów

Monako

Monako – niewielkie księstwo na Riwierze Francuskiej – od lat niezmiennie przyciąga bogaczy, którzy marzą, żeby zamieszkać w ekskluzywnym miejscu, turystów, których pociąga aura luksusu, a także miłośników hazardu. Wszyscy mogą liczyć na wyjątkową atmosferę i wielkie emocje, związane historią rodu Garibaldich i rozrywką w najlepszym wydaniu, kojarzoną głównie z kasynem w Monte Carlo i wyścigiem Formuły 1.

Monako nie robi wrażenia zajmowaną powierzchnią – zajmuje zaledwie 2 km kw. I jest drugim po Watykanie najmniejszym niezależnym państwem świata, jednak w tym przypadku zdecydowanie nie chodzi o rozmiar, lecz o legendę i magię miejsca. Księstwo od wieków cieszy się dobra sławą wśród zamożnych ludzi, którzy kupują tu domy lub apartamenty, miłośników motoryzacji, a zwłaszcza szybkiej jazdy bolidami, które można obserwować na ulicach Monako, oraz wytrawnych graczy hazardowych, którzy stawiają na miejsca z klasą, kojarzące się z renomą i prestiżem. Gra w kasynie jest w Monako atrakcją dostępną jedynie dla przyjezdnych. Mieszkańcom pozostaje jedynie pomyśleć , jakie najlepsze kasyna online wybrać.

Równie chętnie Monako odwiedzają turyści, aby zobaczyć tę enklawę bogactwa, gdzie historia w idealnej harmonii współistnieje ze współczesnymi wyznacznikami postępu i majętności. W tym przypadku doskonale sprawdza się zasada, że to, co nieznane i na co dzień będące poza zasięgiem, zazwyczaj jest najbardziej kuszące. Przyciąga zarówno jednodniowych turystów, którzy przyjeżdżają tu przy okazji podróży do Francji (najwygodniej dotrzeć tu samochodem, autobusem lub pociągiem z pobliskiej Nicei, niezauważalnie przekraczając granicę), jak i tych, którzy chcą spędzić w luksusowym otoczeniu więcej czasu, szczególnie przy okazji słynnych międzynarodowych wydarzeń, takich jak Grand Prix Monaco czy Monaco Yacht Show.

Zaciągnąć się luksusem

Według ubiegłorocznych danych (raport Knight Frank Wealth 2019) praktycznie co trzeci z 38 300 mieszkańców  (dokładnie 12 261 osób) Monako jest milionerem. Liczby nie dziwią, jeśli wziąć pod uwagę, że księstwo ma reputację raju podatkowego (mieszkańcy są  zwolnieni z obowiązku płacenia podatków od lat 70. XVIII w.). Nie brakuje ludzi, dla których prestiż księstwa i jego bajeczne położenie znaczą więcej niż horrendalne sumy, które trzeba zainwestować w miejscowe nieruchomości. Ci, którzy decydują się na taki zakup, często przylatują do swojego penthouse’u helikopterem, a tuż pod domem z widokiem na tor wyścigu Formuły 1 cumują luksusowy jacht. Ciekawostką może być fakt, że rodowici Monakijczycy są mniejszością. Wśród mieszkańców Monako dominują właśnie majętni cudzoziemcy gotowi zainwestować w apartamenty lub rezydencje potężne pieniądze. Takie miejsca przyciągają turystów, którzy choć na chwilę mogą zaciągnąć się tym przepychem i nacieszyć oczy tym, co dla milionerów jest codziennością.

Śladami rodu Garibaldich

Jednak Monako ma do zaoferowania znacznie więcej niż uroki śródziemnomorskiego klimatu, niezawodne promienie słońca, luksusowe hotele i nowoczesne rezydencje. Dzieje księstwa to kawał historii rządzącego do dziś rodu Garibaldich, którego potęgę można podziwiać w starej, zabytkowej części Monako. Mowa o Monaco-Ville. Ta część miasta wznosi się na wysokości 60 m n.p.m., na wzgórzu zwanym Skałą Monako, i przypomina losy mikroksięstwa, sięgające XII w. Wtedy to Franciszek z rodu Garibaldich zdobył twierdzę i po długotrwałych bataliach wywalczył legalne panowanie nad Monako. Do dziś przechadzając się po uliczkach na wzgórzu, można poczuć średniowieczny klimat i zobaczyć wiele miejsc ukazujących świetność książęcego rodu. To wprost wymarzone miejsce na nieśpieszny spacer.

Wspinaczkę na szczyt wzdłuż murów dawnego fortu wynagradza piękny widok na port z gęsto zacumowanymi jachtami i nowoczesną część Monte Carlo. Po chwili oddechu i serii zdjęć warto skierować kroki do pałacu książęcego, najlepiej nieco przed południem, żeby zdążyć na uroczystą zmianę warty. Nieco dalej znajduje się katedra, w której mieszczą się groby członków monakijskiej rodziny książęcej, a wśród nich miejsce spoczynku Grace Kelly, amerykańskiej aktorki, której los odmienił się dzięki małżeństwu z księciem Rainierem III.

Dla każdego coś miłego

Dodatkowym smaczkiem są stłoczone w marinie jachty warte grube miliony i mijane na ulicach sportowe auta oraz limuzyny. Średniowieczna część Monako jest niewielka  nie sposób się tu zgubić, a sam spacer nie zajmie wiele. Dlatego będąc na wzgórzu, warto przy okazji zajrzeć do oceanarium, w którym można podziwiać rekiny i inne morskie stworzenia, ale również, co może być zaskakujące, kolekcję pamiątek z podróży księcia Alberta I, który był fundatorem obiektu.

Wiele atrakcji i smaczków czeka na odwiedzających Monako także w dolnej, centralnej części miasta – Fontvieille. Choć głównym źródłem dochodów państwa długo pozostawały kasyna, dziś to turystyka jest najmocniejszą stroną gospodarki księstwa. Ci z pewnością nie wyjadą rozczarowani, bo ciekawych miejsc stworzonych z myślą o przyjezdnych tu nie brakuje. Odpoczynkowi w przyjemnym dla oka otoczeniu sprzyja miejska zieleń. Spacer ulicami Monte Carlo, którymi biegnie trasa Formuły 1, to nie lada gratka dla fanów słynnego wyścigu rajdowego. Jego najsłynniejszy zakręt ma miejsce tuż obok równie słynnego kasyna, które jest jedną z głównych atrakcji księstwa. Nawet jeśli trzymamy się z dala od hazardu i nie mamy zamiaru przepuścić majątku, warto zajrzeć do środka tego okazałego gmachu w samym centrum Monte Carlo – do holu i pierwszego salonu gier można wejść bez żadnych opłat, nie przejmując się dress code’em. A być w Monako i nie poczuć atmosfery jednego z najbardziej rozpoznawalnych kasyn na świecie – Casino de MonteCarlo, w którym wielokrotnie grywał sam James Bond, byłoby nieodżałowaną stratą.

Co jeszcze warto zobaczyć w centrum? Na pewno port jachtowy Herkulesa i heliport. Ciekawą propozycją będą kameralne muzea z unikalnymi zbiorami, np. znaczków i monet. Gratką dla miłośników motoryzacji będzie możliwość podziwiania prywatnej kolekcji księcia, liczącej ponad 100 pojazdów – od zabytkowych limuzyn, przez bolidy należące do legendarnych zawodników Formuły 1, amerykańskie krążowniki szos i motocykle, po karoce i prawdziwe perełki, jak choćby elektryczny Lexus, którym książę Albert II i pływaczka Charlene Wittstock jechali w 2011 r. do ślubu.

Wyjazd do Monako można sfinansować z pożyczki online

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.