Naukowcy wytypowali trzy najzdrowsze produkty świata

najzdrowsze produkty świata

Surowe migdały, czerymoja i karmazyn atlantycki – to zdaniem naukowców trzy najlepsze, pod względem wartości odżywczej, pokarmy na ziemi. Skąd taki wybór?

Ostatnio zyskują na popularności rankingi produktów spożywczych o szczególnych walorach żywieniowych i zdrowotnych – jak np. ranking NF (skrót od nutritional fitness), opracowany niedawno przez międzynarodowy zespół naukowców z Korei Południowej (Pohang University of Science and Technology) oraz USA (University of Illinois). Ranking ten został opublikowany w czasopiśmie naukowym Plos One.

Zdrowie na widelcu: komputer prawdę ci powie
Wspomniany zespół naukowców ocenił pod względem wartości żywieniowej i zdrowotnej blisko tysiąc różnego rodzaju, surowych, nieprzetworzonych produktów spożywczych z całego świata, używając do tego zaawansowanych, komputerowych metod analitycznych.

Celem tej analizy było wskazanie produktów, które z uwagi na swoją wartość odżywczą (m.in. zawartość kluczowych witamin i mikroelementów, profil kwasów tłuszczowych, istotne kombinacje występujących w nich składników odżywczych), najlepiej nadają się do stosowania w zdrowej, zbilansowanej diecie, czyli mają duży potencjał zaspakajania potrzeb żywieniowych człowieka.

Autorzy analizy sugerują, że pokarmy, które uzyskały wysokie pozycje w tym rankingu, spożywane regularnie w połączeniu z innymi, nie tylko mogą tworzyć wyjątkowo pożywną dietę, która zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na wszystkie niezbędne składniki odżywcze, ale też, dietę, która jednocześnie nie stwarza ryzyka spożycia zbyt dużej ilości poszczególnych składników (przekroczenia określonych norm i limitów). Analiza wskazuje więc produkty mające optymalną zawartość kluczowych składników odżywczych (nutrient balance).

„Trzy pokarmy, które uzyskały najwyższy wynik NF, to: migdały, czerymoja i karmazyn atalntycki” – czytamy w artykule pod tytułem Uncovering the nutritional landscape of food, prezentującym wyniki analizy.

Produkty te zanotowały oceny bliskie ideału, sięgające od 0,97 do 0,89 punktu, gdzie 1 było wynikiem maksymalnym, a średni wynik wszystkich produktów wyniósł 0,30. Dla porównania mięso z kurczaka otrzymało notę 0,18, orzeszki arachidowe 0,16, a miąższ kokosa zaledwie 0,07.

Czerymoja i karmazyn atlantycki, czyli mało znane owoc i ryba
Czerymoja, Cherimoya (na zdj. tytułowym), znana również pod nazwą Jabłko budyniowe – jest owocem Flaszowca peruwiańskiego (Annona cherimola). Gatunek pochodzi z Andów od Kolumbii po Boliwię. Największe komercyjne plantacje drzew rodzących owoce cherimoya usytuowane są w Ekwadorze, Peru i Boliwii. Obecnie flaszowiec uprawiany jest na całym świecie w tropikalnych górach i klimacie śródziemnomorskim. Najbardziej na północ wysunięte obszary uprawy umiejscowione są w basenie Morza Śródziemnego (Hiszpania, Izrael) oraz w Chinach. Hiszpania jest głównym państwem w Europie, które zajmuje się uprawą tego gatunku. Czerymoja uważana jest za jeden z najsmaczniejszych tropikalnych owoców.

Aby spożyć owoc, rozcina się go na pół i wyjada łyżeczką miąższ o łagodnym słodko-kwaśnym smaku (podobny do mieszanki ananasa, mango i truskawki) i przyjemnym zapachu. Czerymoja posiada liczne czarne, niejadalne pestki. Nasiona są trujące, posiadają toksyczny sok, który może powodować ślepotę w kontakcie z oczami. Niejadalna jest też skórka.

Owoc flaszowca peruwiańskiego zawiera w swoim składzie ok. 15 proc. cukrów (glukoza, fruktoza i sacharoza), witaminę C (40 mg/100 g), witaminę E, witaminy z grupy B w tym duże ilości wit. B6 (aż 20% zalecanej dziennej dawki). Ponadto  jest również pokaźnym źródłem wapnia, fosforu oraz magnezu, żelaza, manganu, miedzi oraz dobrze zbalansowanej ilości sodu i potasu. Jabłko budyniowe jest niskokaloryczne – w 100 g owocu znajduje się około 75 kcal. Owoce te są również bardzo dobrym źródłem rozpuszczalnego błonnika. Ich regularne spożywanie wzmacnia odporność organizmu, a także reguluje przemianę materii. Ponadto cherymoya posiada naukowo udowodnione właściwości antynowotworowe i antybakteryjne.

Karmazyn atlantycki jest z kolei rybą należącą do rodziny skorpenowatych. Wyróżnia się jasnopomarańczowym kolorem, prążkami na głowie oraz białą, poprzeczną linią wzdłuż tułowia. Osiąga wymiary do 75 cm i masę ciała do 4,5 kg. Nurkuje on od 50 do 250 m, ale niektóre osobniki można spotkać na głębokości nawet 430 m.

Posiada on kostne narośla , najczęściej kolce z jadem. Karmazyn nazywany jest często okoniem morskim, ze względu na podobieństwo do tego gatunku. Należy on jednak do zupełnie innej rodziny ryb. Ciało karmazyna jest silnie spłaszczone. Dojrzałość płciową osiąga w wieku 10-12 lat, przy długości ciała 30- 40 cm. Karmazyn jest przełowiony. Mimo to w Norwegii jest nadal często sprzedawany.

Kolejne miejsca w rankingu
Na kolejnych miejscach w zestawieniu (po wspomnianej wyżej czołowej trójce) znalazły się: ryby flądrokształtne (flatfish) z wynikiem 0,88, nasiona chia (0,85), pestki dyni (0,84), a także boćwina (burak liściowy), z wynikiem 0,78.

Na dobry wynik poszczególnych produktów w rankingu NF wpływ miała m.in. zawartość takich składników jak: cholina, witamina D, kwas linolowy i kwas alfa-linolenowy (naukowcy wyróżnili te składniki jako szczególnie znaczące – bottleneck nutrients). Poza wskazaniem konkretnych, wyjątkowo pożywnych pokarmów, autorzy analizy dają nam też cenne wskazówki ogólne, odnośnie dokonywania korzystnych wyborów żywieniowych, w obrębie kluczowych grup produktów.

„W kategorii żywności bogatej w białko, produkty należące do grupy ryb, wątróbek oraz nabiału, miały przeciętnie wyższy wskaźnik NF od produktów z grupy wieprzowina, wołowina czy drób. W kategorii żywności bogatej w tłuszcze, orzechy i nasiona oleiste miały wyższy NF niż tłuszcze zwierzęce. W kategorii żywności bogatej w węglowodany, owoce miały z reguły korzystniejszy NF niż ziarna zbóż i roślin strączkowych. W kategorii żywności nisko-kalorycznej, warzywa, a także należące do przypraw ostre papryczki i pieprze (peppers), mają wyższy NF niż zioła i inne przyprawy” – czytamy w artykule koreańsko-amerykańskiego zespołu naukowców.

Migdały rządzą? Nie dajmy się zwariować rankingom
Z pewnością, pod wpływem lektury tego czy innego, podobnego rankingu, część osób dbających o zdrowie i zdrowe żywienie, zechce zmodyfikować swoją listę codziennych lub cotygodniowych zakupów spożywczych. Czy to naprawdę dobry pomysł?

Na naszą dietę powinniśmy patrzeć całościowo, zamiast skupiać się na drobiazgowej analizie poszczególnych produktów spożywczych. Moim zdaniem, tego rodzaju rankingi, wskazujące różne wysoko odżywcze produkty, tzw. superfoods, nie stanowią uniwersalnej odpowiedzi na potrzeby żywieniowe każdego człowieka. Nie ma jednego produktu który dostarcza wszystkich niezbędnych witamin i składników mineralnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia.

Mimo to, jej zdaniem, warto wskazywać produkty o wysokiej „gęstości” odżywczej, czyli bogate w różnego rodzaju składniki odżywcze i je spożywać.

Ale to czy ich udział w diecie przyniesie korzyści zdrowotne zależy od całościowego sposobu żywienia. Ogólnie niezdrowa dieta, uzupełniona tylko o superfoods, np. zielony koktajl na bazie jarmużu, pozostaje niezdrową dietą. Taki koktajl nie stanowi rozgrzeszenia na wcześniej zjedzonego hamburgera, z frytkami i colą – ocenia dietetyczka.

Ekspertka podkreśla, że dużo zależy również od ilości spożywanych produktów.

Nawet jeżeli coś jest wysoko odżywcze, to nie oznacza wcale, że możemy jeść tego do woli. Nawet zdrowe produkty w nadmiarze szkodzą, np. migdały bogate w wapń i jednonienasycone tłuszcze są bardzo energetyczne, jarmuż zawiera szczawiany i goitrogeny, a wodorosty zbyt dużo jodu. Ważna jest więc całościowa, dobrze zbilansowana dieta, prawidłowa ilość poszczególnych składników, a także regularność ich spożywania – tłumaczy Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Rankingi tzw. super żywności należy traktować z dystansem również dlatego, że żywność może mieć bardzo różną jakość, nawet w obrębie tej samej kategorii produktowej.

Z pewnością, nieco inne właściwości i oddziaływanie na organizm będzie mieć jarmuż rosnący przy ruchliwej drodze od tego, który jest uprawiany w gospodarstwie ekologicznym. Inny będzie jarmuż kupiony prosto od rolnika od tego, który kupimy w markecie zapakowany w plastikowe torebki. Inny będzie surowy od poddanego obróbce termicznej – mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl