Odchudzanie może prowadzić do… tycia

odchudzanie

Dietetycy na łamach medonet.pl przestrzegają, że restrykcyjne diety zwykle kończą się efektem jojo, m.in. dlatego, że niedobór kalorii prowadzi do zwolnienia metabolizmu. Mózg nie wie, kiedy zafundujemy mu znowu głodówkę i na wszelki wypadek programuje organizm na gromadzenie zapasów tkanki tłuszczowej.

„Restrykcyjne diety zawsze kończą się efektem jojo. Po spektakularnym schudnięciu przerażony organizm zwalnia metabolizm, bo nie wie kiedy znów zagrozisz mu wycieńczeniem. Gromadzi zapasy tkanki tłuszczowej na zapas. Stąd większość ostrego odchudzania kończy się nie tylko powrotem do poprzedniej wagi, ale i jej przekroczeniem” – czytamy. Źle zbilansowany posiłek ma tez powodować że godzinę po jego spożyciu znów odczuwamy głód.

Jak podkreśla serwis, drastyczne obniżeniu kaloryczności potraf nierzadko powoduje ataki kompulsywnego objadania się. Czytamy, że modne jest też ostatnio zastępowanie jednego z posiłków sokiem. „Niestety, nawet jeśli jest świeżo wyciśnięty to jest to „posiłek” niepełnowartościowy składający się głownie z węglowodanów, które szybko podnoszą poziom glukozy we krwi – a to sprzyja przybieraniu na wadze” – zaznacza medonet.pl.

Błędem jest też wykluczanie z diety całych grup produktów bez konsultacji z dietetykiem. Na przykład menu bazujące wyłącznie na owocach i warzywach (np. słynna dieta dr Dąbrowskiej) jest dietą niedoborową i dietetycy nie polecają stosowania jej w celach odchudzających.

Innym grzechem jest niekontrolowanie ilości przyjmowanych pokarmów i kalorii, a jeśli już zaczynamy szukać błędów w swoim jadłospisie, to myślimy przede wszystkim o głównych posiłkach, a zapominamy o tym, że popijamy je sokiem czy słodzoną herbatą, a wieczorem wypijamy np. dwie duże lampki wina.

Serwis radzi, że jeśli zależy nam na skutecznym i długotrwałym efekcie, musimy skupić się na budowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych, np. poprzez sięganie po jedzenie o niższej gęstości energetycznej. „Wiele osób zaczynając odchudzanie pod okiem dietetyka, jest zaskoczonych, że można jeść tak dużo, a przy tym chudnąć” – czytamy.

Zalecane tempo spadku masy ciała to utrata 0,5-1 kg tygodniowo.

Więcej: www.medonet.pl