Włoski chirurg poinformował świat, że przeszczepił ludzką głowę

przeszczep głowy

Sergio Canavero 17 listopada br. na konferencji w Wiedniu ogłosił, że sukcesem zakończyła się pierwsza na świecie operacja przeszczepu głowy… martwego pacjenta. Wkrótce podobną operację ma przeprowadzić na żywym organizmie.

Canavero przekazał tylko, że operacja trwała 18 godzin i sukcesem zakończyło się połączenie kręgosłupa, nerwów i naczyń krwionośnych.

W październiku Włoch ogłosił, że zabieg przeszczepu głowy żywego pacjenta zostanie przeprowadzony w Chinach. Anonimowy obywatel tego kraju ma być operowany przez zespół 150 lekarzy.

O swoich zamiarach Canavero po raz pierwszy informował już w 2015 roku i zaszokował tym opinię publiczną. Początkowo podawano, że pierwszym pacjentem będzie osoba ze sparaliżowanym ciałem. To ona miała otrzymać przeszczep ciała od osoby zmarłej lub „skazanej” na śmierć (np. po ciężkim wypadku, w wyniku którego nastąpiła śmierć mózgu). Operacja będzie w rzeczywistości przeszczepem ciała, bo to pierwszy pacjent ze zdrowym mózgiem otrzyma ciało pacjenta zmarłego.

Dotychczasowe dokonania Canavero punktuje na łamach „Guardiana” doktor Dean Burnett, specjalista w dziedzinie neurobiologii. Zaznacza, że przeszczep głowy dokonany na małpie trudno nazwać sukcesem, bo – choć głowa małpy przeżyła zabieg – nigdy nie odzyskała świadomości. Utrzymano ją tylko przy życiu przez 20 godzin „z powodów etycznych” i nie doszło nawet do próby połączenia rdzenia kręgowego.

Dlatego – ja pisze Business Insider Polska – doktor nie ekscytuje się wieściami o połączeniu głowy i ciała dwóch zwłok. Jego zdaniem nie świadczy to jeszcze o możliwości potencjalnego sukcesu w przypadku przeszczepu ciała.

Canavero twierdzi jednak, że połączenie dwóch ciał pozwoli zespołowi lepiej przygotować się do prawdziwej operacji. Następnym krokiem ma być operacja na osobie w stanie wegetatywnym.

Więcej: businessinsider.com.pl