● Eksperyment „fotograficzny”. Trzymając dłoń na sercu, nie kłamiemy mniej

kłamstwo

Naukowcy z UJ zaprojektowali eksperyment, w którym osobom badanym prezentowano wyjątkowo nieudane zdjęcia. Następnie badani byli konfrontowani z – jak im powiedziano – prawdziwym twórcą zdjęć. Część była zmuszona rozmawiać z nim trzymając rękę na sercu, część mogła trzymać ją naturalnie. Badania pokazały, że ten gest – choć kojarzący się z prawdomównością – pozostaje pusty.

Bardzo dobrze wyglądasz w tym garniturze; nie widać, że przytyłeś; w ogole się nie postarzałeś. Każdemu z nas zdarza się mówić takie niewinne, białe kłamstwa – tylko dlatego, aby innym nie było przykro, aby nie narażać się na ich niezadowolenie.

Badacze z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu SWPS postanowili sprawdzić, czy będziemy równie skłonni do tego rodzaju kłamstwkłamanie, gdy wykonujemy znany gest: trzymamy rękę na sercu. Czy może przeciwnie – wykonując go, będziemy bardziej prawdomówni?

Jest wiele badań, które pokazują, że gesty i pozy, jakie przyjmujemy, mogą wpływać na nasze emocje i zachowanie. Najbardziej klasycznym przykładem jest eksperyment z ołówkiem trzymanym w ustach. Pokazał on, że ludzie, którzy trzymają go w ten sposób, że się uśmiechają – automatycznie zaczynają oceniać np. rysunki bardziej pozytywnie. Ci zaś, którzy trzymają go tak, że kąciki ich ust są skierowane w dół, oceniają bodźce gorzej – opisuje jedna z autorek badania, dr Karolina Dukała z Instytutu Psychologii UJ.

Naukowcy z UJ zaprojektowali więc własny eksperyment, w którym osobom badanym prezentowano wyjątkowo nieudane zdjęcia. Następnie badani byli konfrontowani z – jak im powiedziano – prawdziwym twórcą tych zdjęć. Część badanych była zmuszona rozmawiać z nim trzymając rękę na sercu, część mogła trzymać ją naturalnie.

Nie mówiliśmy im oczywiście, że mają ją trzymać na sercu, tylko że eksperyment dotyczy kalibracji urządzenia do mierzenia pulsu, tak żeby starali się trzymać ją właśnie w tym miejscu. W trakcie rozmowy z rzekomym twórcą musieli powiedzieć mu, co sądzą o zdjęciach. Tydzień później w anonimowej ankiecie ponownie wyrażali swoją opinię o fotografiach – opisuje cytowana w przesłanym komunikacie dr Dukała.

Hipoteza była taka, że osoby, które trzymają rękę na sercu, będą mówiły prawdę. Zaś ci, którzy nie wykonują tego gestu, będą raczej ulegali społecznej tendencji, aby mówić rzeczy miłe, i nawet jeśli zdjęcia nie będą im się podobały – nie będą tego okazywali.

Badania pokazały, że wcale nie jest tak, że trzymając rękę na sercu, kłamiemy mniej. W bardzo dobrze kontrolowanym eksperymencie, przy ścisłym rygorze metodologicznym, nie było różnicy między grupą, która trzymała rękę na sercu – a tą, którą jej w tym miejscu nie trzymała. Jest to o tyle interesujący efekt, że w gorzej zaplanowanym i przeprowadzonym eksperymencie taki, być może „nieprawdziwy” efekt, obserwowaliśmy. Wskazuje to na fakt, że w badaniach z dziedziny psychologii społecznej trzeba prowadzić badania pod ścisłym rygorem metodologicznym; inaczej można pokazać efekty, których nie ma – mówi badaczka.

Zdaniem dr Dukały trzeba też być bardzo ostrożnym w wyciąganiu wniosków na podstawie obserwacji ludzkiego zachowania, na które wpływa bardzo wiele zmiennych.

Warto też pamiętać, że ludzie są różni. To truizm, ale często o nim zapominamy. Gesty, których używamy w życiu codziennym, są zależne od kultury, charakteru, często też sytuacji. Nawet, jeżeli z badań naukowych obserwujemy więc pewną tendencję – np. że osoby, które kłamią częściej, zmieniają układ stóp – nie oznacza to, że każdy człowiek tak się zachowuje. Zwracając uwagę przy ocenie człowieka tylko na jego gesty możemy popełnić duży błąd – podkreśla.

Wyniki badania opublikowano w piśmie „Frontiers in Psychology”.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

Dodaj komentarz