rower

● Zamień samochód na rower. Zachęcają lekarze, ekolodzy i ekonomiści

Opublikowano: 26 września 2017

Jazda rowerem to już nie tylko moda w sensie sportu czy rekreacji, ale także… transportu. Przesiadka z auta na rower to korzyści dla naszego zdrowia, finansów domowych i państwowych, a także środowiska. Przykłady Danii i Norwegii pokazują, że – paradoksalnie – po ograniczeniu ruchu samochodowego i rozwinięciu infrastruktury rowerowej, jakość życia bardzo szybko zaczęła rosnąć.

Rowery w naszym kraju z roku na rok stają się coraz popularniejsze. Przybywa ścieżek, imprez rowerowych. Do takich europejskich krajów jak Holandia czy Dania jeszcze bardzo daleka droga, ale wiele polskich miast idzie w tym kierunku. Tym bardziej że rower to już nie tylko forma sportu czy relaksu. To także coraz popularniejszy środek transportu – zauważa Gazeta Wyborcza.

Andrzej Konopacki, ekolog i przewodnik PTTK, podkreśla, że jazda rowerem to przede wszystkim ruch – ale nie tylko. Przypomina, że jadąc do pracy kilka czy kilkanaście kilometrów autem, wprowadzamy do atmosfery wiele szkodliwych substancji, m.in. tlenki węgla, tlenki azotu, dwutlenek węgla czy ozon. Jazda samochodem powoduje również ogromny hałas, a ten nie wpływa dobrze na nasze zdrowie.

Przy coraz większym tłoku na drogach przejazd do pracy ścieżkami rowerowymi może być dużo krótszy niż podróż samochodem – dodaje Konopacki.

Kardiolog Radosław Bartkowiak zaznacza, że pedałowanie zmniejsza naszą podatność na infekcje i choroby, a w dłuższej perspektywie obniża także ryzyko powikłań kardiologicznych oraz onkologicznych. Poprawia się ukrwienie różnych mięśni, w tym sercowego. Aktywność fizyczna powoduje także rozszerzenie się naczyń krwionośnych i tętnic wieńcowych.

Po 30 minutach ruchu w organizmie człowieka wydzielają się substancje poprawiające nastrój. Konkretnie chodzi o dopaminę, nazywaną hormonem motywacji, oraz serotoninę, która polepsza humor i dodaje energii.

Ale to nie koniec korzyści. Jak wylicza dr Marcin Szplit, ekonomista z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, jeśli jedziemy samochodem do pracy 4 km w jedną stronę, to auto typu volkswagen golf spala ponad litr paliwa. Przy obecnych cenach benzyny czy oleju napędowego daje nam to 5 zł. Przeliczając to na 5 dni pracy, mamy 25 zł tygodniowo, czyli 100 zł miesięcznie i 1200 zł rocznie. Do tego dochodzi ubezpieczenie auta, amortyzacja, spadek wartości.

Co ciekawe, sam wybiera rower głównie wtedy, gdy ma jakieś kluczowe spotkanie, na które spóźnienie nie wchodzi w rachubę.

Szplit dodaje, że zamiana samochodu na rower podczas dojazdu do pracy ma również korzyści dla pracodawców, chociażby z tego powodu, że nie muszą zapewniać dużych parkingów dla pracowników. Osoby przyjeżdżające do pracy rowerami przynoszą firmom jeszcze jedną korzyść – raczej się nie spóźniają, bo rower nie utknie w korku.

Ekonomista przekonuje również, że koszty budowania oraz utrzymania ścieżek rowerowych sa o wiele niższe niż dróg.

Konstatuje, że w Danii i Holandii zmniejszenie ruchu samochodowego i rozwój infrastruktury rowerowej spowodowały, że jakość życia w tych krajach bardzo szybko zaczęła rosnąć.

Więcej: www.wyborcza.pl

Udostępnij ten post:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Powiązane treści
jazda na rowerze
Jazda na rowerze to jedna z najbardziej dostępnych i popular...
rower MTB
Decyzja o zakupie pierwszego roweru MTB może być znaczącym k...
rower do jazdy po piasku
Wybór roweru dla 40-latka do jazdy po piasku nie róż...
spodenki rowerowe
Z całą pewnością spodenki rowerowe stanowią podstawowy eleme...
24/7 drive
24/7 drive, czyli były 1todr...