efekt jojo

Dietetyczny paradoks bliźniąt, czyli skąd się bierze efekt jojo

Opublikowano: 30 stycznia 2018

Odchudzanie zmienia nie tylko sylwetkę, ale także metabolizm, czyli gotowość spalania pożywienia. Po projekcie “formy na plażę” przez wiele miesięcy, a nawet lat, ilość greliny (tzw. hormonu głodu) utrzymuje się na poziomie o blisko jedną piątą wyższym niż przed dietą. I to nawet wtedy, gdy nie ograniczamy kalorii. Doskonale mówi o tym tzw. dietetyczny paradoks bliźniąt.

Po okresie diety, gdy poziom hormonu głodu wzrasta, jednocześnie organizm produkuje rażąco mało hormonu odpowiedzialnego za tłumienie głodu (peptydu YY) oraz leptyny zwiększającej tempo przemiany materii. Na skutek tego spalamy mało, a stale czujemy głód. Zmienia się nawet struktura mięśni, tak że każdy skurcz włókien mięśniowych staje się wydajniejszy i bardziej energooszczędny.

Świetnie obrazuje to dietetyczny paradoks bliźniąt, który opisała Gazeta Wyborcza. Wyobraźmy sobie Wacka i Placka. Ważyli tyle samo, potem Placek na skutek rozmiłowania w słodyczach przytył 30 kg, a następnie nadmiarowe 30 kg zrzucił. Znowu więc wyglądają identycznie i ważą tyle samo. Ale gdy Wacek i Placek ćwiczą na siłowni, to choć wykonują te same ćwiczenia i tak samo długo, Placek spala 20-25 proc. mniej kalorii. W dodatku gdy Placek spojrzy na coś do jedzenia, jego mózg wykazuje wyższą aktywność w rejonie nagrody (obiecuje mu niestworzone przyjemności) i dużo niższą aktywność w rejonie odpowiedzialnym za kontrolę zachowania (podszeptuje: weź pączka, nikt nie widzi).

Posty i głodówki tak zachwalane przez ascetów fantastycznie się sprawdzają, ale… podczas długich pielgrzymek na pustyni. Znacznie gorzej wśród obfitości kulinarnych pokus.

Cały psikus polega na tym, żeby przybierać jak najmniej – podsumowuje GW.

A co, gdy już przytyjemy?

Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia radzi, by – oprócz ograniczenia liczby kalorii – jeść male porcje, ale regularnie, przynajmniej pięć posiłków dziennie. W przeciwnym razie organizm bardzo szybko zaczyna gromadzić zapasy, bo nie wie, kiedy otrzyma pożywienie.

Jak planować posiłki? Jeśli śniadanie zjesz o godz. 7, to czas na drugie śniadanie wypadnie o 10.30, obiad można zjeść już o 12.30, podwieczorek – o 16, a kolację – o 19.

Więcej: www.wyborcza.pl
Fot.: Erich Ferdinand/Flickr.com (CC BY 2.0)

[efb_likebox fanpage_url=”sprawnypo40″ box_width=”250″ box_height=”” locale=”pl_PL” responsive=”0″ show_faces=”1″ show_stream=”0″ hide_cover=”0″ small_header=”0″ hide_cta=”0″ ]

Udostępnij ten post:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Powiązane treści
Dietetyk
W świecie, gdzie codziennie jesteśmy bombardowani informacja...
Jak obniżyć ciśnienie krwi
Jak wynika z wielu badań co trzeci Polak ma problemy...
choroby układu krążenia
Choroby cywilizacyjne nie tylko wpływają na komfort codzienn...
Suplementy diety
Potrzeby organizmu 40-latków znacznie różnią się od...
alternatywy dla cukru
Spożycie nadmiernej ilości cukru jest powszechne w dzisiejsz...
Nowe artykuły
Intensywny tryb życia, pośpiech i różnorodność miejsc, w jak...
Wstęp do tematu leczenia depresji i zaburzeń lękowych oraz w...
Rozważając implanty zębowe, pamiętaj, że to nie tylko koszto...