strach

Skąd się bierze strach?

Opublikowano: 13 stycznia 2018

W przypadku zagrożenia (np. ulicznej napaści, sprzeczki) mózg w ułamku sekundy musi wybrać strategię radzenia sobie z niebezpieczeństwem. A wybiera z reguły pomiędzy “uciekaj” albo “walcz”. Strach może tez jednak zamrozić – i to dosłownie. O badaniach przestraszonego mózgu opowiada biolog Natalia Wróblewska.

Idziemy lasem i na ścieżkę wyskakuje wielki niedźwiedź. Co się stanie? Jedno jest pewne – poczujemy strach. Zwiększy się nam ciśnienie i przyspieszy praca serca. Ale co poza tym? Niektórzy natychmiast zaczną uciekać, a innych strach wręcz “sparaliżuje”, nie pozwalając drgnąć.

– Podobnie jest u myszy. Mysz, kiedy dostrzega zagrożenie, to albo zaczyna uciekać, albo wręcz “zmraża ją strach” (ang. freezing). Ta druga strategia też ma sens: jest szansa, że takiej nieruchomej myszy napastnik nie zauważy, albo pomyśli, że to padlina, nieciekawy cel ataku. To jedna z wrodzonych możliwości reakcji na niebezpieczeństwo – mówi Natalia Wróblewska, która doktoryzuje się na Uniwersytecie Cambridge.

Polska biolog pracuje w laboratorium kierowanym przez Tiago Branco z UCL. Tam bada, jak mózg podejmuje decyzję: czy w takiej kryzysowej sytuacji uciec, czy zastygnąć w bezruchu.

– To zależy od wielu czynników – jak blisko jest zagrożenie, jak daleko jest kryjówka, czy mieliśmy doświadczenie z niebezpiecznymi zwierzętami, czy jesteśmy szybkimi biegaczami, czy jesteśmy zmęczeni i głodni… Te decyzje muszą być przetworzone w ułamku sekundy. Bo i w takim czasie mózg podejmuje decyzję – opowiada.

W ramach badań nad strachem biolog sprawdza m.in., jak myszy reagują na skórę węża. Do klatki wkłada się kawałek skóry, którą zrzucił wąż – wylinkę.

– Choć mysz nigdy węża nie widziała, bo urodziła w laboratorium, kiedy poczuje jego zapach, odczuwa strach, ucieka do norki – opowiada naukowiec.

Wyjaśnia, że strategia zastygania w bezruchu nie ma tu akurat sensu – zagrożenia nie widać.

Naukowcy w różnych laboratoriach uciekają się do różnych pomysłów, by w warunkach kontrolowanych wywołać strach myszy: nad klatką przesuwany jest cień drapieżnego ptaka, a innym razem – do klatki wkłada się… mokrą ścierkę, którą wcześniej został wytarty kot.

– Kiedy mysz czuje zapach drapieżnika, aktywowane są kolejno neurony w różnych rejonach: w nabłonku nosa, w ciele migdałowatym mózgu, potem w części podwzgórza – na nich skupiam się w moich badaniach – następnie w śródmózgowiu, a potem w rdzeniu kręgowym. To dopiero te neurony są odpowiedzialne za aktywację mięśni. Nurtuje nas, jak informacja jest przetwarzana na każdym z tych etapów – opowiada Natalia Wróblewska.

Gdyby informacja o zagrożeniu szła od razu z nosa do mięśni, mysz nie miałaby szans, by zintegrować ważne informacje.

– Jeśli w pobliżu są młode, mysz pewnie nie będzie uciekać, ale spróbuje ich bronić. Jej zachowanie zmieni się wówczas całkowicie – mówi rozmówczyni PAP.

– Lubię patrzeć na neurony jak na kalkulatory. One wykonują konkretne zadania matematyczne. Dodają, odejmują informacje, czy nawet je mnożą. Próbuję zrozumieć, jak komórki przetwarzają informację, którą dostają. I jak pomagają podjąć decyzję, które zachowanie jest najlepsze w danym wypadku – mówi biolog.

– My, ludzie, choć może nie boimy się kotów i ptaków, to mamy podobnie działającą sieć połączeń w mózgu – mówi.

Zrozumienie, jak informacja o strachu działa u myszy, zbliża nas do zrozumienia, jak to może działać u zdrowego człowieka. A to wiedza, która pozwoli zrozumieć, co się dzieje w mózgu działającym nieprawidłowo – np. w chorobie psychicznej.

Natalia Wróblewska tłumaczy, że jeśli zrozumiemy, że np. komórki podwzgórza mają związek z poczuciem niepokoju, być może kiedyś w przyszłości będziemy w stanie wykorzystać tę wiedzę. Np. opracować lek, który będzie miał wpływ na aktywność tych komórek i zmniejszy poziom niepokoju u ludzi z zaburzeniami lękowymi.

W trakcie rozwoju strachu wraz z wiekiem, pojawia się odruch orientacyjny – badawcza penetracja nowej sytuacji, znaczenia zmiany, jaka się dokonuje lub dokonała. Jako składnik emocjonalny w zachowaniu niemowlęcia występuje najpierw reakcja onieśmielenia, która dopiero przechodzi w reakcję przestrachu. Reakcja ta, ma zdecydowanie negatywny charakter: krzyk, płacz, odwracanie się, zasłanianie oczu. W miarę postępowania procesów rozwojowych jej natężenie maleje, a nawet niektóre jej elementy zanikają całkowicie np. zasłanianie oczu.

Najczęstsze źródła przeżyć strachu to: hałas, szmery, nowe, nieznane odgłosy. Przy czym strachu nie wywołuje natężenie tych dźwięków, ale raczej nagłość pojawienia się nieoczekiwanych. Brak wyraźnego zlokalizowania np. źródła hałasu wzmaga siłę reakcji i przeżycia strachu. Źródłem strachu mogą być również sygnały ostrzegawcze, głównie okrzyki. Wśród tych okrzyków najsilniej oddziałują okrzyki dorosłych.

Jeden z amerykańskich lekarzy w Lenox Hill Hospital w Nowym Jorku dr Robert Glatter wyjaśnia, że kiedy człowiek poczuje strach, wydziela się adrenalina. Odgrywa ona decydującą rolę w reakcji organizmu na stres. Zazwyczaj kiedy człowiek się przestraszy lub znajdzie w stresującej sytuacji przez adrenalinę, praca serca zostaje zaburzona na chwilę. Potem wszystkie czynności wracają do normy, następuje stabilizacja. Jednak podwyższony poziom adrenaliny dla niektórych może skończyć się tragicznie, np.: uszkodzić poważnie serce, a w konsekwencji przyczynić się do śmierci.

Lekarz wyjaśnia, że to może dotyczyć nawet zdrowych ludzi. Osoba nie musi cierpieć na przewlekłe choroby serca, choć u tej grupy ryzyko jest znacznie większe.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl/tvn24.pl/sprawnypo40.pl

Udostępnij ten post:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Powiązane treści
Rezerwa poznawcza
Nasz mózg nieustannie przystosowuje się do zmian. Dzięki neu...
nowe technologie
N...
taniec mózg
Obrazowe badania niemieckich naukowców wykazały, że...
krawat
Noszenie ścisło zawiązanego krawata może być niebezp...
mózg
O tym, kiedy starzeje się mózg i co robić, by proces...