● Nie żyje mistrz olimpijski. Za dwa miesiące skończyłby czterdziestkę

Stephen Wooldridge

Środowisko australijskiego kolarstwa torowego poinformowało we wtorek (15 sierpnia) rano o śmierci kolarza szosowego i torowego, byłego mistrza świata i złotego medalisty igrzysk olimpijskich, Australijczyka Stephena Wooldridge’a. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo.

Ojca dwójki dzieci znaleziono martwego w poniedziałek wieczorem.

Wooldridge uchodził za osobę szczerą, zarażającą optymizmem i szczodrą, ale jego bliscy znajomi mówili, że miał problemy ze zdrowiem psychicznym – podaje tvn24.pl.

Wooldridge osierocił córkę, syna i – jak to ujęto – innych członków rodziny, w tym partnerkę życiową.

Stephen Brian Wooldridge urodził się 17 października 1977 r. w Sydney. Pierwszy sukces w karierze osiągnął w 2000 r., kiedy wygrał szosowy wyścig Canberra Goulburn. Na mistrzostwach świata w Kopenhadze w 2002 r. razem z Peterem Dawsonem, Brettem Lancasterem i Lukiem Robertsem zdobył złoty medal w drużynowym wyścigu na dochodzenie. Na mistrzostwach świata w Melbourne w 2004 r. Australijczycy w składzie Wooldridge, Roberts, Dawson i Ashley Hutchinson ponownie zwyciężyli w tej konkurencji.

W tym samym roku brał udział w igrzyskach olimpijskich w Atenach, gdzie wspólnie z Graeme’em Brownem, Brettem Lancasterem, Bradem McGee, Lukiem Robertsem i Peterem Dawsonem zdobył złoty medal olimpijski.

Przewodniczący Australijskiego Komitetu Olimpijskiego John Coates, cytowany przez interia.pl, powiedział, że „Stephen był wyjątkowym kolarzem i mistrzem olimpijskim, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci”, dodając, że „był zawsze oddany ruchowi olimpijskiemu, angażował się niezwykle w zbieranie funduszy dla reprezentacji australijskich olimpijczyków przez swe wszystkie lata”.

Więcej: tvn24.pl/interia.pl