● Ruch zmniejsza ryzyko śmierci. Minimalna dawka to…

ruch

Wystarczy 30 minut aktywności dziennie przez pięć dni w tygodniu, by zapobiec co dwunastej śmierci – ogłosili właśnie naukowcy i lekarze. I nie chodzi wcale o ćwiczenia na sali gimnastycznej czy siłowni. 

W badaniach opisanych w prestiżowym piśmie „The Lancet” wzięło udział ponad 130 tys. osób z 17 krajów, w tym m.in. ze Szwecji, z Kanady, Chin, Turcji, RPA, Indii, Argentyny, Brazylii i Polski. Grupą polskich naukowców kierowała dr Katarzyna Zatońska z Katedry i Zakładu Medycyny Społecznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Wyniki badania potwierdziły – na skalę globalną – że aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko śmierci, przede wszystkim z powodu chorób układu krążenia (m.in. choroby niedokrwiennej serca, zawału, udaru mózgu czy niewydolności serca), które zajmują dziś pierwsze miejsce na liście przyczyn zgonu – informuje Gazeta Wyborcza.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by dla osoby dorosłej minimalna dawka ruchu wynosiła 150 minut tygodniowo umiarkowanie intensywnych ćwiczeń aerobowych, w tym około 75 minut ćwiczeń o nieco większej intensywności. Przy czym nie chodzi tu o jeden 2,5-godzinny trening, ale kilka krótszych, z czego co najmniej dwa powinny być przeznaczone na ćwiczenia wzmacniające mięśnie.

Szacuje się, że jedna czwarta światowej populacji nie spełnia tych kryteriów.

Dla odniesienia dodatkowych korzyści poziom umiarkowanej aktywności powinien być zwiększony do 300 minut tygodniowo lub 150 minut bardziej intensywnych ćwiczeń (lub ich kombinacji).

Jak podkreślają eksperci, odpowiedni poziom aktywności fizycznej można osiągnąć niemal wyłącznie wtedy, gdy ruch będzie częścią naszej całej codziennej aktywności – w drodze do pracy, w jej trakcie, w drodze powrotnej, także podczas zajęć i prac w samym domu. Ruch jedynie w czasie wolnym jest o wiele większym wyzwaniem.

Więcej: www.wyborcza.pl

Dodaj komentarz