● To facet czy kobieta? Unisex wkracza do szaf i umysłów

unisex

W modzie obserwujemy dwa główne trendy. Pierwszy z nich polega na silnej tożsamości płciowej ubrań; eksplozja kobiecości (powrót sukienek, w tym sezonie także z falbanami, wydekoltowane i siatkowe ubrania nawet na trening) lub męskości (zarost, garnitury na miarę, poszetki, muszki itd.). Jednocześnie w wielu kolekcjach rodzaj żeński i męski to jedno – a na imię mu unisex.

Dżinsy, t-shirt, bluza (z kapturem lub bez), sportowe buty, czapka z daszkiem, plecak, trencz i wiele innych ubrań oraz akcesoriów – mieszczą się w kategorii unisex.

Na pewno wpływa na to niezwykle modny od kilku sezonów styl sportowy, który dosłownie wtargnął na salony, preferując łączenie rzeczy eleganckich (marynarek, cygaretek, koszul) z akcesoriami przeznaczonymi do tej pory tylko do joggingu lub siłowni (sneakersy, legginsy, bejsbolówki) – analizuje Gazeta Wyborcza.

Ubrań w tym stylu znacząco przybywa i jest to trend światowy. Wiosną br. hiszpańska sieciówka Zara już trzeci sezon z rzędu wprowadziła kolekcję pod hasłem „unisex”. Pojawiły się modele dżinsów identyczne dla niej i dla niego, poza tym swetry typu oversize, t-shirty z nadrukami i bluzy sportowe, a nawet… spódnice, które teoretycznie mogą nosić także panowie.

Amerykańska marka Guess w ubiegłym roku wzięła się pierwsza w historii tej firmy linia unisex pod hasłem „Guess His & Hers”. „Świat cały czas się rozwija, a teraz szybko rozprzestrzenia się nurt neutralności wobec płci. Chcemy być jego częścią” – opowiadał dyrektor marki Victor Herrero.

Polskie marki odzieżowe także coraz śmielej oferują unisex. Np. Flawless już od kilku dobrych lat sprzedaje te same modele bluz z kapturem oraz spodni dresowych przeznaczonych dla kobiet i mężczyzn. W najnowszej kolekcji uwagę zwracają joggersy, czyli spodnie dresowe z kieszeniami dla niej i dla niego.

Bluzy z kapturem, kilka modeli jeansów, denimowe kurtki, spodnie ogrodniczki, t-shirty i koszule, a nawet spódnice dla niej i dla niego. 23 marca br. w internetowym sklepie H&M pojawiła się pierwsza uniseksowa kolekcja odzieży – United Denim. To zarazem pierwsza taka kolekcja w dużych sieciówkach odzieżowych. – To dla nas naturalne, że kolekcja uniseks pojawia się w naszej ofercie. Moda powinna przełamywać styl i granice – mówiła w marcu (cytowana przez Newsweek) Marybeth Schmitt, rzeczniczka prasowa H&M.

Ale moda na płciową jednolitość nie dotyczy jedynie ubrań. W latach 90. dzięki Calvinowi zaczął się – niesłabnący do dzisiaj – trend na perfumy unisex. Pierwsze były oczywiście słynne CK One. Obecnie zapachy, także te luksusowe, coraz częściej nie mają sprecyzowanego odbiorcy ze względu na płeć.

Socjolog Tomasz Sobierajski przyczynę opisywanego zjawiska widzi w potrzebie oszczędności. Dodaje, że do stylu uniseks cała filozofia związana z walką o równość została dorobiona – po to, aby sprzedać jeszcze więcej odzieży.

Wielu psychologów zauważa zjawisko zanikania „męskości” w zdecydowanie szerszym kontekście. Twierdzą, że faceci są coraz słabsi psychicznie, coraz mniej odpowiedzialni, coraz bardziej lękliwi, zakompleksieni, coraz częściej uchylający się od trwałych związków. Za to coraz bardziej męskie (psychicznie) stają się panie.

Naukowcy jednak – przynajmniej niektórzy – twierdzą, że nadmiar testosteronu wcale mężczyznom nie służy, a dzięki jego zmniejszeniu nasi przodkowie zaczęli ze sobą współpracować i stali się kreatywni.

Czytaj też: Naukowcy: wysoki poziom testosteronu upośledza świadome myślenie

Jakieś 70-50 tys. lat temu czaszki naszych przodków wyraźnie się zmieniły. Zmalał łuk brwiowy, czoło zaczęło się skracać, a cała twarz przybrała bardziej łagodny wyraz. Taką prawidłowość odkrył kilka lat temu prof. Robert Cieri z University of Utah, który przeanalizował budowę 1400 czaszek naszych przodków i ludzi żyjących dziś w różnych regionach świata. Uznał, że zmiana została spowodowana spadkiem poziomu testosteronu produkowanego przez mężczyzn i to właśnie ona sprawiła, że nastąpił gwałtowny rozwój sztuki i zaawansowanych narzędzi.

Źródło: Gazeta Wyborcza, Newsweek